"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 7 grudnia 2017

[RECENZJA]: „W szponach szaleństwa” Agnieszka Lingas-Łoniewska

(…) wielkimi umysłami nie da się manipulować”.

Pod mostem znaleziono zwłoki młodej kobiety. Na miejsce zdarzenia przybywają komisarz Ewa Barska i nadkomisarz Szymon Drakoński. W swej karierze zawodowej doświadczyli już naprawdę wiele, ale to, co zobaczyli po przyjeździe, przechodzi ich wyobrażenia. Jednak nie to jest najgorsze, bo straszne jest to, że to dopiero początek…


Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że po książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej sięgam w ciemno. Nie muszę nawet zapoznawać się z opisem, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że trafi w mój gust, przyniesie wiele emocji i będzie to kolejna dobra lektura, która umili mi czas.

Uważam, że w najnowszej powieści zauważalne jest, jak umiejętności autorki ewoluowały – dlatego, że w takim wydaniu książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jeszcze nie znaliśmy. Jednakże jest to zmiana na lepsze i tym samym autorka sama sobie podnosi poprzeczkę, bo czytelnicy będą liczyć na jeszcze więcej.

Mimo iż jest mocno, mrocznie i wstrząsająco, a groza i śmierć wypływa z kart tej powieści, to trudno jest ją odłożyć na bok, póki nie przeczyta się jej do samego końca. Myślę, że wielu osobom, podobnie jak mnie, spodoba się połączenie thrillera z kryminałem i literaturą obyczajową. Dodatkowym atutem jest nieprzewidywalność historii, choć znajdą się elementy, które opierają się na sztampowych schematach. Niemniej jednak do końca nie zgadniecie, kim jest morderca, bo cała intryga została uknuta szczegółowo, bardzo sprawnie i muszę przyznać, że oryginalnie. Autorka zastosowała nie tylko dwutorową narrację, ale też splotła ze sobą wydarzenia, które dzieją się obecnie oraz te, które miały miejsce w przeszłości, przez co sprawnie utrudniła czytelnikowi odgadnięcie, kim jest sprawca.

Poza tym autorka bardzo dobrze zobrazowała nie tylko motyw sekty, ale też wewnętrzne przemyślenia psychopaty zdolnego do najgorszych czynów. Każdy rozdział zakończony jest krótkim rozważaniem mordercy lub jego brata, jednakowoż nie znamy ich tożsamości, dostrzegamy natomiast, co siedzi w ich głowach. O czym myśli morderca, jak planuje i przystępuje do wykonania kolejnego morderstwo.

W moim odczuciu książka stanowi bardzo udany thriller z dobrze wkomponowanym wątkiem miłosnym. Pisarka przedstawiła wiele brutalnych opisów, niezwykle przemyślaną intrygę oraz zaskakujące zwroty akcji, a do tego interesujące portrety psychologiczne bohaterów. Jeśli szukacie udanej powieści z dreszczykiem, to koniecznie sięgnijcie po W szponach szaleństwa. Polecam.


Tytuł: W szponach szaleństwa
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 25.10.2017
Liczba stron: 292
Gatunek: Thriller, kryminał



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autorki i Wydawnictwa Novae Res.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz