"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Autorzy polecają na święta – Natasza Socha #5

Osobiście unikam książek stricte świątecznych, bo za dużo w nich lukru i kiczu. Sama staram się tak nie pisać, nawet jeśli wymaga tego oprawa świąteczna. Dlatego pod choinkę proponuję zestaw mało świąteczny, ale za to smaczny jak barszcz z pierogami!!!




Na pewno więc Nina George i jej „Księga snów”. Książka zamykająca cykl powieści tej autorki, w których porusza ona temat życia, śmierci i nieskończoności. Piękny poetycki język, przeplatające się losy trzech bohaterów, z których jeden leży w śpiączce i unosi się na granicy dwóch światów. Niesamowicie opisany stan zawieszenia między rzeczywistością a czymś nierealnym, trudnym do określenia. I rozsypane obrazki z życia trójki bohaterów, które na nowo próbują sobie ułożyć całość.



Małgorzata Warda i „Miasto z lodu”. Powieść wielowymiarowa, w której każda płaszczyzna jest absolutnie perfekcyjna. Idealna narracja, doskonały język, trudny temat, ciekawi bohaterowie. Relacje matka-córka, nietolerancja, choroba, strach przed innością i samotnością, odpowiedzialność za drugiego człowieka. Wielka ulga, kiedy czytasz polskiego autora i wreszcie trafiasz na stylistyczną i językową perełkę. Żadnych kolokwializmów, przynudzeń, powtórzeń, metafor a’la Coehlo i obrzydliwego lukru pt. żyli długo i na wieku wieków.



Aimee Beekman, „Możliwość wyboru”. Nie wiem czy to można jeszcze gdzieś zdobyć – ja znalazłam na półce u mamy, seria KIK, rok wydania 1987. Estońska pisarka, w której języku po prostu się zakochałam. Fascynująca historia o kobiecie, która postanowiła żyć według ogólnie przyjętych norm, gwałcąc je jednocześnie każdego dnia. Rodzina, owszem – ale na jej zasadach.
Czyta się tak, jakby człowiek płynął, zanurzając się co chwila w genialnych opisach i metaforach. Niesamowity klimat.
„Łatwo śmiać z innych, dopóki nie uświadomisz sobie, że również i ty miotasz się w sieci takich samych bezsensów”.



Iris Murdoch, „Jednorożec”. Krytycy uznali tę książkę za gotycką opowieść będącą połączeniem bajki z sensacją. Coś w tym jest. Jednorożcem, dziwadłem, kimś absolutnie odklejonym od świata, jest główna bohaterka Hannah, wokół której wszystko się kręci. Nie wiadomo kim jest naprawdę. Ofiarą czy raczej wyrachowaną uczestniczką dziwnej, psychologicznej gry. Czarownicą? Absolutne mistrzostwo narracyjne. Zwykłe gesty opisane są tak, że czytasz książkę z zapartych tchem.



Natalia Nowak-Lewandowska, „Głód miłości”. Autorka nie boi się trudnych tematów, choć wie, że są mało sprzedażowe. Zamiast o rycerzu na białym koniu i księżniczce na wieży, pisze więc o borderline, o trudnej miłości, która niekoniecznie ma różową barwę. Szybka, gęstniejąca z każdą stroną akcja, intrygująca fabuła, ciekawi bohaterowie. I bardzo dobra okładka.








Poleca
Natasza Socha


Fot: Najka Photography




Tekst:
Natasza Socha
Fanpage:
Grupa:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz