"Kto bowiem przestaje pogłębiać swoją wiedzę i kształtować charakter, a więc pracować nad sobą, by rozwinąć jak najszerzej swoje horyzonty, przestaje żyć.” Thomas Bernhard „Wymazywanie. Rozpad”

czwartek, 30 listopada 2017

„Carpe diem” Diane Rose – kulisy powstania powieści

Pewnego wieczoru oglądałam jeden ze swoich ulubionych seriali. Tak, tak chodzi o dr House’a. W tym odcinku główną bohaterką była dziewczyna po przeszczepie serca. Epizod był oczywiście ciekawy, ale mnie cały czas zastanawiało co działo się z tą dziewczyną przed przeszczepem serca. W Internecie zaczęłam szukać informacji na ten temat, nie był to jeszcze research do książki. Na tym etapie nie miałam żadnego pomysłu, nie miałam nawet w planach napisania książki. Podczas szukania informacji natrafiłam jednak na wzmiankę, że przeszczep serca proponuje się osobom, które mają 50% na przeżycie 2 kolejnych lat. Ta informacja poraziła mnie, już wtedy czułam, że to dobry temat na książkę. Od razu skojarzyłam to również z hasłem „carpe diem”, które stało się motywem przewodnim mojej powieści.


Nie, w tym momencie nie zaczęłam pisać, jeszcze :) Bardzo długo myślałam nad tą historią, wyobrażałam ją sobie tylko dlatego, że mnie ciekawiła. Nie chciałam pisać książki, nie miałam takiego zamiaru. Dopiero co rozpoczęłam studia i w głowie była mi raczej nauka, której było dosyć sporo. Nie potrzebowałam dodatkowego zajęcia. W końcu jednak ten temat zaczął mnie prześladować i pojawiła się pierwsza bohaterka - Rose. Pomyślałam, że to ona będzie chora i z jej pomocą mogłabym pokazać czym jest prawdziwe carpe diem.

Kiedy zaczęłam pisać? Pewnego dnia, na jednym z nudniejszych wykładów, na którym i tak nie notowałam zaczęłam pisać. Nie miałam ani planu, ani konspektu. Starałam się odtworzyć historie, które wcześniej wymyśliłam. Do woli wymieniałam elementy. Początkowo moja książka składała się głównie z dialogów i była krótka. Postanowiłam jednak zaryzykować i wysłać ją do dwóch blogowych recenzentek, które wtedy znałam. Wskazały mi moje błędy, ale zachęciły do ich poprawienia, I tak powstała druga wersja „Carpe diem”. Pierwszą pisałam około 2 miesiące, drugą jakieś 2 tygodnie i powędrowała na konkurs dla debiutantów. Tam jednak nie zaskarbiła sobie serce jurorów.

Poprawiłam książkę znowu i dzięki znajomej zawędrowałam do wydawnictwa Videograf, które zgodziło się książkę wydać. Od telefonu wydawcy do podpisania umowy minęło sporo czasu, w zasadzie w pewnym momencie zaczęłam nawet wątpić w to czy w ogóle moja książka zostanie wydana. W końcu została podpisana umowa i później zaczął się okres oczekiwania na wyznaczenie pierwszej daty premiery. Książka została przeze mnie ponownie poprawiona i jeszcze trochę rozpisana. Następnie z uwagi na opóźnienie wyznaczono drugą i trzecią datę premiery. W kwietniu 2017 r. powieść znalazła się w rękach czytelników :) Od jej napisania do wydania minęło więc trochę czasu.



Fot. archiwum autorki


Tekst:
Diane Rose
Strona internetowa:
Fanpage:
Recenzja:
Kronika Pisarza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz